29 kwietnia 2016

róż, perły i mleczny blask - komplet ślubny

Ostatni komplet ślubny. Ostatni w tym miesiącu:) Dla p.Beaty wykonałam komplet na wyjątkowy dzień. W skład zestawu wchodzą kolczyki i bransoletka, kolorystyka różowo-mleczna z perełkami, czyli to kolejna odsłona pearls'n'crystals.


Całość wykonana jest z koralików pfg aluminium (11/0, 15/0) oraz MD duracoat galvanized silver i silverlined milky white. Koralikom towarzyszą perły Swarovskiego white.


Kolczyki składają się z oplecionych mlecznych szklanych kropel 18x13mm Rhinnes, pereł i otulonych koralikami rivolii 10mm Swarovskiego w kolorze rose. Do górnych kryształków przymocowane są sztyfty.



Bransoletka natomiast to również rivoli Swarovskiego 10mm na przemian z 10mm rivolii Rhinnes. Zapięcie typu toggle, charms z perełką.


Bardzo podoba mi się subtelny, opalizujący blask mlecznych kryształków. Mienią się ciepłymi odcieniami bieli. Mam nadzieję, że p.Beata poczuje się w zaprojektowanej dla niej biżuterii wyjątkowo!


11 kwietnia 2016

słoneczny blask - komplet ślubny

Ślubnie się zrobiło ostatnimi czasy:) Nie próżnuję i przyznam - dzisiaj to nie koniec ślubnej twórczości! A zatem - komplet dla p. Anny. Komplet składa się z delikatnych kolczyków oraz przykuwającej uwagę bransoletki. Do oplecenia kryształków rivoli w kolorze golden shadow (12mm i 18mm) użyłam pfg aluminium (11/0 i 15/0) oraz 12/0 TT lustered opaque lt beige.  Oplecionym kryształkom towarzyszą perły Swarovskiego cream.
Kolczyki wieńczą krople 6106, a sztyfty umocowane są do tyłu kryształków rivoli.




Bransoletka to mój pierwszy raz z kryształkami 18mm. Efekt słonecznych pikotek bardzo mi się spodobał. Bransoletka jest regulowana, a dystansowy łańcuszek wieńczy mała kryształowa kropelka.



Ten komplet jest godny królowej! Oby przyszła Panna Młoda była tak samo zachwycona jak i ja:)

8 kwietnia 2016

ze złotem - komplety ślubne

Dwa projekty na ten wyjątkowy dzień. Każdy dopasowany do indywidualnych potrzeb.

Pierwszy, wykonany na zamówienie p.Katriny. Nowe oblicze wzoru pearls'n'crystals. Komplet składa się z długich kolczyków, bransoletki oraz spinek do mankietów dla Pana Młodego. Motywem są 12mm kryształki rivoli crystal oplecione koralikami pfg starlight (11/0, 15/0) oraz crystal silverlined (11/0) a także perły Swarovskiego white.


Kolczyki są niezwykle zjawiskowe. Miałam przyjemność użyć kropli 6100 swarovskiego o barwie crystal comet argent light. Mają niezwykły blask. Kilka razy zmieniałam w kolczykach elementy metalowe, aż w końcu udało mi się wypracować elegancką formę. Sztyfty z oprawioną cyrkonią.


Bransoletka jest regulowana, a łańcuszek regulujący wieńczy maleńka perełka.

Spinki do mankietów - błyszczący dodatek będący kropką nad i tego kompletu.

Drugi, wykonany na zamówienie p.Anny. Uroczy i delikatny komplet składający się z szydełkowo-koralikowej bransoletki oraz sztyftów-kuleczek. Całość utrzymana w tonacji śmietankowej (navajo white) z dodatkiem złotych koralików.


Złote akcenty dodają elegancji i blasku. Żywię nadzieję, że komplety przypadną do gustu przyszłym małżonkom:)

1 kwietnia 2016

morskie oczka i top 10

Już kwiecień! Dziś, bez żartu, kolczyki wykonane ściegiem brick stitch na bazie. Bazą kolczyków jest element metalowy, do którego wkleiłam wrzecionowaty kryształek. Kolor kryształka podyktował mi otoczenie z koralików.


Użyłam koralików 15/0 atq bronze oraz 12/0 MD silverlined caribbean teal. Plus 2 kryształki FP 3mm gold bronze. Kolczyki są ultra lekkie i magicznie się błyszczą:)




To czas jeszcze coroczny na Top 10! 

Top 10 (na 1 kwietnia 2016)

1. Nickel (=)
2. Pfg aluminium (=)
3. Antique bronze (=)
4.Bronze (=)
5. Pfg Starlight (+1)
6. Silverlined crystal (new)
7. Opaque jet (i frosted jet też) (+2)

8. Silver (miyuki) (-3)
9. Silverlined caribbean teal (new)
10. Duracoat silver i gold (new)

Czołówka bez zmian, ale są nowości:)

20 marca 2016

trapi cię koralikowy problem? - zapytaj weraph

Mam dla Was, mili Czytelnicy, niespodziankę. Od dłuższego czasu chodziła mi po głowie rubryka "Listy do Weraph". Otrzymuję wiele mejli i wiadomości, i zawsze staram się odpisać najlepiej jak potrafię. Zdaję sobie sprawę, że odpisywanie po raz dziesiąty na to samo pytanie bywa męczące (ale mimo to cierpliwie odpisuję), natomiast teraz będę mogła szukających rozwiązania odesłać do własnoręcznie zbudowanego kompendium pytań i odpowiedzi:)

http://zapytajweraph.blogspot.com/
Oczywiście pytania i odpowiedzi będą pojawiały się sukcesywnie, nie wszystkie na raz:) Już dzisiaj warto zostać obserwatorem tudzież zapisać się na e-mailową subskrypcję na dole nowej strony!

18 marca 2016

komplet ślubny pearls'n'crystals

Delikatny komplet ślubny dla filigranowej Panny Młodej. W tonacji migoczących fioletów, różu i zieleni, czyli z kryształkami Vitrail Light.


Komplet wykonałam z wykorzystaniem rivoli 10mm Vitrail Light, perełek Swarovskiego 8mm white oraz oczywiście koralików - pfg aluminium (15/0 i 11/0) oraz miyuki luster-metallic amethyst (11/0).


 Kolczyki wieńczą błyszczące migdały 6106 Swarovskiego, długość kolczyków to 62mm.


Mam nadzieję, że komplet spełni oczekiwania przyszłej Panny Młodej i będzie się w nim czuła wyjątkowo:) W sobotę wyskoczę na Giełdę Minerałów do poznańskiej Areny, może spotkam kogoś z Czytelników? :)

11 marca 2016

latarenki

Kiedy Gwen Fisher podzieliła się bezpłatnym wzorem na kolczyki z wykorzystaniem two hole lentil beads, wiedziałam, że muszę spróbować Latarenek.  Oto moja wersja:


Kolczyki wykonałam z koralików lentil 6mm silver, 15/0 miyuki silver oraz koralikow toho 11/0 i 15/0 matte color opaque gray. Nie byłam przekonana do ażurowości wzoru więc dodałam kilka koralików zasłaniających puste przestrzenie. Koralikowe latarenki zawiesiłam na fragmentach gotowego łańcuszka (skarb przywieziony z Manchesteru), oraz biglach kajdanowych. 


Pragnę jeszcze dodać, że do wykonania jednej pary kolczyków należy kupić dwa opakowania lentili - są pakowane po 20 sztuk, a potrzeba 24 koralików. Sama tego nie sprawdziłam i musiałam domawiać koraliki:)


Też macie ochotę spróbować?

4 marca 2016

utraciłam przyjaciela

Pierwszego marca uderzyła we mnie wiadomość o wypadku samochodowym, w którym zginął Andrzej Błaszko, przyjaciel mojego Miłego i mnie. Jest mi ciężko, zwłaszcza, że Andrzej miał ogromny wpływ na rozwój mojego bloga, tego jak robię zdjęcia i tego gdzie w koralikowym świecie się dzisiaj znajduję.

Od początku mojej biżuteryjnej pasji, podbierał moje wytwory do zdjęć w studio:



Mogłam na niego liczyć, gdy dzień przed zakończeniem zbierania zgłoszeń do konkursu sklepu Beading.pl, zmoknięta jak kura, udałam się do studia na sesję naszyjników - mojego i Karoliny.


Powyższe fantastyczne zdjęcie, towarzyszy mi na awatarkach od tamtego czasu. Portret idealny.

To on wykonał niesamowite zdjęcie potrójnej bransoletki:

Zdjęcie to wygrało konkurs w pasart.pl i następnie w wyniku niezliczonych pytań - jak takie sznury zrobić, zostałam poproszona przez wspomniany sklep o stworzenie kursu na sznury szydełkowo-koralikowe.

Zdjęcia do kursu wykonał Andrzej, psiocząc na moje niezadbane paznokcie. Kurs opatrzony zdjęciami profesjonalisty był jednym z pierwszych takich w Polsce i znacznie ułatwił propagowanie tej wdzięcznej techniki w naszym kraju.
Do zwykłego sznura po pewnym czasie doszedł kurs na sznur turecki, również z fotografiami jego autorstwa.


W trakcie pisania pracy magisterskiej, mój Miły i Andrzej, zmotywowali mnie do tymczasowego porzucenia tego zajęcia na rzecz wykonania kursu na konkurs pod patronatem Craftladies.org. Zdjęcia mikroskopijnych 15/0 nie stanowiły wyzwania dla fotografa:


W tym konkursie zajęłam pierwszą lokatę.

Andrzej wsparł mnie, kiedy nie mogłam poradzić sobie ze zdjęciem na okładkę trzeciego numeru magazynu Beading Polska, gdzie znalazł się kurs na sznur szydełkowy z doszywaną koralikową koronką. To była jedna z propozycji:


Okładkę doskonale znacie:


Do zaprezentowania naszyjnika z irysem, potrzebowałam modelki. Stałam się nią sama, a za obiektywem aparatu - Andrzej. Te zdjęcia pomogły ukazać piękno nietypowej formie. I jak dziś pamiętam słowa "taki kiczowaty ten kwiatek".


Zachwycony moimi koralikowymi bryłami, skradł mi dwie na profesjonalną sesję.



Nasza relacja nie była podręcznikowa, znaliśmy się przeszło dekadę. Będzie mi go brakowało, ba już mi go brakuje! Jedynie jego twóczość będzie ze mną znacznie dłużej. Te wspomnienia i wiele wiecej, okraszone zdjęciami, są dla mnie formą wyrażenia smutku. Jest do dla mnie bardzo ważne, jednakże wiem, że może być odebrane w różny sposób, więc w tym poście nie będzie możliwości pozostawiane komentarza.

I kto mi powie teraz, że "na tym zdjęciu jest zbyt dużo agresji", albo że "to takie Bizancjum"? Ech...

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...