18 lipca 2016

wiktorianski naszyjnik 2.0

Pamiętasz naszyjnik jaki wykonałam na wyzwanie wiktoriańskie? P. Ani naszyjnik wpadł w oko i zapragnęła takiego na wyjątkowy dzień ślubu. Kwestią dyskusyjną była centralnie umieszczona kamea, którą wymieniłam na błyszczący kryształ swarovskiego.


Elementy metalowe i perły pozostały niezmienione, natomiast centrum to rivoli 18mm moonlight otulony koralikami toho silverlined crystal, silverlined milky white i miyuki silver.

Do kompletu zrobiłam maleńkie sztyfciki z połperełkami, ale nie załapały się na zdjęcie przed wysyłką w świat:)

W srebrzystej tonacji powstała bransoletka, podobna do tych, dla p. Katarzyny. Wykonana z koralików silverlined gray, a zawieszka to szara markiza opleciona w nickel.
Urlop zakończony, czas wykończyć to co powstało:) Cierpliwości!

11 lipca 2016

urlop na Woodstock'u

Co prawda nie dzieje się tutaj zbyt dużo, walczę z niedoczasem, ale obiecuję, że po powrocie z najpiękniejszego festiwalu na świecie będę miała co pokazać:) Tymczasem:


A pobyt umila mi paczka nowości od Royal-Stone - powierzono mi je w celu wykonania inspirującej pary kolczyków - mam nadzieję sprostać zadaniu!

 W tle, torba sprzed kilku lat:)

Wracam 18.07!

26 czerwca 2016

szmaragdowych kropli czar

Szmaragd w połączeniu ze srebrem lub zlotem to absolutny hit kompozycji ślubnych z akcentem kolorystycznym. Prawda? Dzisiaj kolejna odsłona, komplet ślubny srebrno-szmaragdowy ze zjawiskową ozdobą włosów.

Komplet składa się z kolczyków-sztyftów, bransoletki i grzebyka do włosów. Wykonany został z szklanych fasetowanych kryształków w kolorze szmaragdowym - głównie kropli w trzech rozmiarach tj. 25x18, 18x13 i 14x10 mm. Kryształki otuliłam koralikami 11/0 i 15/0 pfg aluminium i 12/0 MD duracoat galvanized silver.

Kolczyki są delikatne i lekkie. Sztyft ze stali chirurgicznej umocowany jest z tylu okrągłego kryształka w rozmiarze 8 mm.


Bransoletkę stanowią dwa kryształy wplecione pomiędzy elementy wykonane ściegiem spiral herringbone. Bransoletkę wieńczy zapięcie z regulacją oraz szmaragdowy kryształek.


Najbardziej zadowolona jestem z grzebyka. Wcześniej tworzyłam mniejsze, na trzy kryształki. Prezentowany poniżej, z 5 kryształów, zrobił na mnie ogromne wrażenie. Jego półksiężycowaty kształt idealnie podkreśli różne upięcia. Ach szkoda, że ja nie mam długich włosów!

W najbliższych dniach wyfrunie do przyszłej Panny Młodej, oby blask kryształów spodobał się i Jej!

A teraz pytanie z innej beczki - kogo spotkam w Krasnymstawie już w piątek?

11 czerwca 2016

kolczyki z brick stitch - zapowiedź warsztatów

Niebawem kończą się zapisy na zajęcia podczas III Festiwalu Twórczo Zakręconych w Krasnymstawie. Na moje kursy miejsca szybko się rozeszły:) Jestem w trakcie przygotowywania zestawów dla uczestniczek warsztatów, sprawdzam też czy zakupione półfabrykaty spełniają swoją rolę. Oto efekty kontroli:

Szmaragdowe koła - kolczyki na metalowej bazie, wykonane z 11/0 silverlined frosted emerald, MD metallic bronze, 15/0 silverlined emerald i gold lined crystal rainbow. Lekkie i efektowne.


Ażurowe krople. Wykorzystałam koraliki miyuki square 1,8 mm frosted jet i 11/0 takumi bronze antique gold, aby opleśc baze w kształcie kropli.

Jako, że nie umiem lutować (a nawet nie mam zielonego pojęcia czy takie metalowe elementy zlutować by się dało to zszyłam te dwa elementy ze sobą za pomocą żyłki:
Warto było! Podoba mi się efekt koralików-sześcianów. Miyuki są zdecydowanie lepiej wykonane niż kosteczki od Toho. Bigle z mosiądzu doskonale wieńczą całość.


I wiadomości z ostatniej chwili - dzisiaj w Poznaniu świętujemy Międzynarodowy Dzień Publicznego Dziergania. Z tej okazji spotykamy się na zielonej trawce przez Operą, dziergając między innymi żółte kwiatki dla kawiarni Dobra. Udało mi się zrobić kilka kwiatuszków już wcześniej:

Do zobaczenia!

7 czerwca 2016

diamonduo - bransoletka sinusoida

Zakochałam się w koralikach diamonduo. Od pierwszego zobaczenia w Internecie, przez radosne układanie koralików, po szaloną twórczość. Pierwsze do głowy przyszły mi oczywiście formy geometryczne - kulki. Ale to pomysł na bransoletkę zajął mnie najbardziej. Dawno nie projektowałam czegoś nowego na sznury szydełkowo koralikowe, tym razem nie oparłam się frajdzie tworzenia. Oczywiście nie obyło się bez prucia, ale efekt jest idealny.


Bransoletkę wykonałam z 11/0 i 15/0 frosted jet, magatamy 3mm opaque jet i diamonduo jet. Sznur został wyszydełkowany ze wzoru, który udostępniam też na podstronie. Należy zwrócić uwagę na sposób nawlekania diamondzików. Trzy kolejne w jedną z dziurek, a trzy następne w drugą dziurkę. Przez to fasetowana góra diamondzika pozostanie zawsze na wierzchu, bo bransoletka niestety nie jest dwustronna. Po etapie szydełkowania, zszyłam diamonduo ze sobą co dało efekt bransoletki-sinusoidy:)


Takiej bransoletce należało się stosowne zapięcie. Wymyśliłam guzik z diamonduo, który przyszyłam do sznura z jednej strony, a z drugiej ściegiem herringbone, zrobiłam pętlę. 

 Podejrzewam, że tego lata będziemy nierozłączne:)

3 czerwca 2016

niekaloryczny prezent

Przez perypetie z zmianą miejsca zamieszkania, jeszcze nie do końca uruchomiłam moją pracownię. Nie przeszkodziło mi to w realizacji pomysłu na prezent dla mamy:)


Wewnątrz pudełka (na 6 muffinek) posadziłam kilka gatunków sukulentów w papierowych kubeczkach. W wyborze roślinek bardzo pomogła mi Michelle.


W 6 kubeczku znajduje się pudełeczko z prezentem biżuteryjnym - kolczykami.

Są to kryształy Swarovskiego Sea Snail o barwie crystal aurora boreale. Kryształy pochodzą z najnowszej kolekcji, zaprojektowanej przez Céline Cousteau, które odzwierciedlają naturę. Urzekły mnie tym, że są w połowie matowe, przez co blask kryształów jest bardzo intrygujący. Zobaczymy co powie rodzicielka:)

12 maja 2016

ażurowe kolczyki z rubinowym kryształem

Pamiętacie kolczyki z ażurem i czarnym kryształem? Wariacja na temat ściegu herringbone w wersji ażurowej doprowadziła mnie do kolejnej pary wytwornych kolczyków, tym razem w wersji srebrno-czerwonej.




Wykonałam je z koralików nickiel (15/0, 11/0, TT) oraz użyłam kryształków w ramce (montee), takich samych jakie używam do ważek. Centrum kompozycji stanowią przejrzyste czerwone kryształy, które kupiłam w Kamieniołomach, na giełdzie wiosennej rok temu. Są cudnie fasetowane i załamują światło niczym kalejdoskop - zobaczcie:

Wykończenie kolczyków stanowią bigle kajdanowe. Kolczyki bardzo mi się podobają, może znajdę natchnienie na kolejną parę w tym stylu?



http://modna.pl/przedmiot/116988_Rubinowy+kalejdoskop

6 maja 2016

tęczowa mandala

Oczywiście tęcza jest pojęciem względnym, dopasowanym do mojego przypadku:) Wzór na koralikowa mandalę znalazłam w najnowszym numerze magazynu Bead&Button (nr 133, June 2016). Wzór jest autorstwa węgierskiej beaderki Vezsuzsi, znanej z oryginalnego wykorzystania różnokształtnych koralików. Wisior kusił już z okładki:



 A to moja wersja, powiększona o tył i ustabilizowana na srebrnym akrylowym krążku.



Centrum mandali to rivoli swarovskiego 14mm crystal. Wisior wykonany został z 15/0 matte color gun metal, 15/0 opaque frosted jet, 12/0 MD metalic charcoal gray, 12/0 MD semi-matte silverlined grey dyed, 8/0 matte color gun metal, super duo pastel hematite, 2 i 3mm fire polish silver oraz 4mm fire polish matte hematite.


Po wypleceniu oryginalnego wzoru (z drobnymi zmianami, wymieniłam cylindryczne 8/0 na zwykłe round z braku dostępu do tych pierwszych, gdzieś dodałam 3 zamiast 2 koralików), chciałam mandali dodać więcej sztywności. Dlatego pociągnęłam wzór dalej, improwizując, aby opleść akrylową oponkę, na której rozpięłam plecionkę. Tak to wygląda od tyłu:



Wisior wykończyłam używając ozdobnej metalowej krawatki. Pod nim zawiesiłam szklaną fasetowaną kroplę, otoczoną metalowymi przekładkami, i łańcuszek rolo.


Mandala migocze blaskiem kryształów.

LinkWithin

Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...